Movie thumb

Xtro 3: Nawiedzona wyspa

100 minut

Horror, Sci-Fi

USA

Terminem X-Tro nazwano przybysza z innej planety, który w dwóch poprzednich częściach mordował wszystkich, sprzeciwiając się jego woli. Tym razem potwór ponownie zjawił się na Ziemi. I bynajmniej nie po to, by zaprzyjaźnić się z ludźmi. Gdyby ci ostatni wiedzieli o jego przybyciu, istniała by możliwość skutecznej obrony. Jednak wszystkie informacje na ten temat są tajemnicą rządową i opinia publiczna jest całkowicie nieuświadomiona. Jedyną osobą, która próbuje nagłośnić sprawę, jest pułkownik Martin Kim (Sal Landi), opowiadający dziennikarce z poczytnej gazety, historię mrożąco krew w żyłach. Jako ekspert od materiałów wybuchowych i dowódca grupy operacyjnej, zajmuje się rozbrajaniem zaminowanych terenów. Kim otrzymał od dowództwa niecodzienne zadanie. Z Pentagonu przyszły rozkazy, mianujące go szefem ekspedycji, mającej przeprowadzić desant na opustoszałej wysepce na Pacyfiku. W czasie wojny był tam obóz dla internowanych Amerykanów japońskiego pochodzenia potem służyła ona za artyleryjski poligon a wreszcie zapomniano o jego istnieniu. Teraz jedna z amerykańskich korporacji chce założyć na wyspie stację paliw. Wcześniej trzeba jednak zrobić małe sprzątanie i zdetonować kilka zakopanych pocisków. To należy już do Kima. Taka jest oficjalna wersja powodu zjawienia się żołnierzy na wyspie. Zastanawia jednak obecność na statku kapitana Fettermana ze służb wywiadowczych. Zwłaszcza gdy ten oznajmia, że po przybyciu na miejsce wszelkie znalezione dokumenty należy mu bezzwłocznie dostarczyć, bez interesowania się ich zawartością. Jakie dokumenty i co jest w nich napisane? Każdy zacząłby się zastanawiać. Jednak Kim nie przywykł do zadawania zbędnych pytań. Dopiero po tym jak znajduje grób, wypełniony ludzkimi kośćmi, staje się bardziej czujny, zaczynając jednocześnie podejrzewać, że ktoś go wykorzystał w charakterze kozła ofiarnego a cała akcja jest tylko przykrywką dla dokończenia zupełnie innego zadania. Ma rację, bo informacje dowództwa nie zawierały ani słowa prawdy a największym kłamstwem było to, że wyspa jest bezludna....